Underdog Football PL

2 Sierpień 2013

Polacy za granicą 2012/13 – Niemcy cz. II

Filed under: Europa,Polska — Artur Karpiński @ 16:32

Dziś czas na drugą część przeglądu piłkarzy z ligi niemieckiej. Tym razem pod lupę weźmiemy zawodników występujących na zapleczu, czyli w 2.Bundeslidze. To w jednym z klubów tych rozgrywek, a nie w Borussii Dortmund, brylowało najwięcej Polaków.

W 1.FC Kaiserslautern (3. miejsce) na środku pomocy występował Ariel Borysiuk. Reprezentant Polski zagrał w 28 meczach, notując 2 asysty.

Dwóch zawodników z Polski broniło barw 1.FC Koln (5. miejsce). Defensywny pomocnik Adam Matuszczyk zazwyczaj wychodził w pierwszym składzie, zaliczając 28 spotkań i gola zdobytego w meczu z Paderborn.

Jego kolega z drużyny – Kacper Przybyłko – częściej występował w zespole rezerw, jednak zdołał uciułać aż piętnaście meczów na zapleczu Bundesligi. Niestety, żaden występ Przybyłki nie trwał 90 minut. Mimo to – podobnie jak Matuszczyk – raz wpisał się na listę strzelców, zdobywając jedyną bramkę w spotkaniu z Aalen. Brat Kacpra – Jakub  – nie wyściubił nosa z drugiej drużyny.

Bez meczu w 2.Bundeslidze sezon zakończył Jannis Pellowski, młody bramkarz FSV Frankfurt. Na pocieszenie regularnie bronił w rezerwach.

Szóste miejsce TSV 1860 Monachium nie zadowoliło wszystkich, gdyż było powtórką z poprzednich rozgrywek. Pewne miejsce w składzie „Lwów” miał zazwyczaj Grzegorz Wojtkowiak. Były kadrowicz zaliczył 28 spotkań, a sezon rozpoczął od bramki przeciw Regensburgowi. Do swojej kolekcji dopisał także jedną asystę i… samobója.

Union Berlin (7. miejsce) w kadrze miał dwóch piłkarzy o polskich korzeniach. Pierwszym z nich był zaledwie 19-letni Steven Skrzybski -niski napastnik, który jest wychowankiem klubu. Zaliczył on 11 meczów, z czego 2 w pełnym wymiarze. Zdobył także bramkę w ostatniej kolejce przeciw Bochum.

O wiele bardziej imponujący bilans zanotował kapitan Unionu – Torsten Mattuschka. Ten 31-letni ofensywny pomocnik ustrzelił 10 bramek i dorzucił do tego 12 asyst, a fanatyczni kibice z Berlina śpiewali o nim piosenki. Prawdziwy mózg drużyny. Szkoda, że jest już nieco wiekowy, choć nadal przydałby się kadrze.

Na ósmym miejscu sezon skończyła Energie Chociebuż, jednak Markus Brzenska przez cały sezon leczył kontuzję, w związku z czym nie mógł pomóc swojej ekipie.

Na dziesiątym miejscu finiszowała sympatyczna ekipa Sankt Pauli, której najlepszym strzelcem (i drugim całej ligi!) był reprezentant Niemiec do lat 21 – Daniel Ginczek, wypożyczony z Borussii Dortmund. W 31 spotkaniach 2.Bundesligi zdobył aż 18 bramek! Od obecnego sezonu gra w Norymberdze.

MSV Duisburg wywalczył jedenaste miejsce, a podstawowym prawym obrońcą w tej drużynie był Daniel Brosinski. Wystąpił on w 32 meczach, strzelił 3 bramki i zanotował 4 asysty. Jest on byłym młodzieżowym reprezentantem Niemiec i nie wyraził zainteresowania grą w polskiej reprezentacji. Od bieżącego sezonu gra w Greuther Furth.

Jak wspominałem już we wstępie, jest klub w Niemczech, w którym występuje najwięcej Polaków i nie jest to Borussia Dortmund. Przystanią dla graczy z podwójnym paszportem, często niegdyś obserwowanych lub namawianych przez PZPN, stał się VfL Bochum (14. miejsce). Mieliśmy tam aż czterech rodaków, a jakby doliczyć niemieckiego kadrowicza Sławomira Paula Freiera, to pięciu. Ale po kolei. Na początek niegdysiejszy obiekt westchnień kibiców znad Wisły i marzenie, by kiedyś zagrał dla Polski – Michael Delura. Po dawnym talencie z Schalke niewiele jednak zostało. Napierw zerwał więzadła, potem albo się leczył, albo wchodził z ławki, a ogólnie na boisku pojawił się co prawda 14 razy, ale minut nazbierałby na pięć pełnych spotkań. W obecnej dyspozycji miałby zapewne problem z załapaniem się do składu Piasta Gliwice. Szuka klubu. Że też Widzew go jeszcze nie wziął na testy…

Pół sezonu stracił przez złamany obojczyk Krzysztof Dąbrowski, znany w Niemczech jako Christoph, ale przecież to katowiczanin. Niegdyś był temat jego gry w kadrze, ale wówczas przepisy nie pozwalały na zmianę barw. W przeszłości występował w drużynie U-21 oraz reprezentacji B naszego zachodniego sąsiada. W swym ostatnim sezonie w karierze były gracz Werderu zdobył dwa gole w czternastu meczach i udał się na zasłużoną emeryturę.

Innym zawodnikiem Bochum jest Łukasz Sienkiewicz. Próbowany na środku obrony i jako defensywny pomocnik, niegdyś uchodził za spory talent. Zaliczył co prawda trzy mecze w seniorskiej reprezentacji Niemiec, ale wszystkie te gry były spotkaniami towarzyskimi, więc teoretycznie mógłby jeszcze dla nas występować. Do lutego urodzony w Tychach zawodnik w meczowym protokole zapisał się 22 razy i ustrzelił dwa gole. Później doznał kolejnej kontuzji kolana i nie mógł kontynuować sezonu.

Najczęściej z naszej kolonii w Bochum na boisku pojawiał się jednak najmniej znany w Polsce Marc Rzatkowski. Ten wychowanek klubu stał się prawdziwym postrachem rywali na lewym skrzydle i aż jedenastokrotnie asystował przy bramkach kolegów. Do tego sam dołożył trzy gole, a jeden z nich nominowany został do nagrody Bramki Miesiąca.

W Dynamie Drezno (16. miejsce) figurował Marvin Stefaniak, który dwa lata temu zaliczył świetny sezon w tamtejszej drużynie juniorów, ale ani razu nie wybiegł na boisko. To dwukrotny młodzieżowy reprezentant Niemiec.

Nie utrzymał się w 2.Bundeslidze zespół Sandhausen, którego koszulki przywdziewali David Blacha oraz Marcel Kandziora. Dziś obu już nie ma w klubie. Ten pierwszy (10 meczów) podpisał kontrakt z Hansą Rostock, a ten drugi (20 meczów i asysta z Duisburgiem) odszedł do FSV Frankfurt.

Pochodzący z Zalesia Śląskiego lewy obrońca Markus Smarzoch spadł z hukiem z ligi razem z Franciszkiem Smudą i całym Regensburgiem. Ślązak należał do ulubieńców Smudy i od kiedy ten objął outsidera ligi, Smarzoch zaczął regularnie występować w pierwszym składzie. Nazbierał 12 meczów, a przeciw Sandhausen zanotował asystę. W wywiadzie dla Faktu wyraził chęć gry w polskiej Ekstraklasie.

****

Tytułem uzupełnienia do poprzedniej notki, w 1.Bundeslidze mieliśmy jeszcze kilku zawodników o polskich korzeniach.

Pierwszy z nich to reprezentant Niemiec do lat 19 – Noah Korczowski, środkowy obrońca Norymbergi, który dostał trzy epizodyczne szanse w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Największym natomiast odkryciem sezonu jak dla mnie był Bastian Oczipka, 24-letni lewy obrońca Eintrachtu Frankfurt. Nie tylko zagrał prawie we wszystkich meczach (opuścił jeden), ale także zanotował 10 asyst i miał niesamowitą skuteczność dryblingów i dośrodkowań. Aby nie było, że przesadzam, oto graficzne porównanie Oczipki z Leightonem Bainesem autorstwa świetnej strony whoscored.com, na którym widać, jak bardzo ofensywnie usposobiony to defensor:

Obrazek

Znany fanom serii Football Manager Sonny Kittel, klubowy kolega Oczipki, wchodził jedynie na ostatnie minuty i uzbierał ich łącznie 39 w 6 meczach. Zagrał także 67 minut w meczu młodzieżówek Polska – Niemcy. Niestety, po stronie naszych rywali.

W Fortune Dusseldorf oprócz Bodzka mielismy Ronniego Garbuschewskiego, jednak on cały sezon borykał się z chorobami i kontuzjami. Wchodził jedynie na końcówki, lecz mimo to zaliczył dwie asysty, w tym jedną przy dającym remis trafieniu z Hoffenheim. W obecnych rozgrywkach występuje w trzeciej lidze, w Chemnitz.

W kadrze Freiburga znalazł się Caleb Stańko, który mógłby wybierać między reprezentacjami Polski, Niemiec i USA, jednak występował tylko w drugiej drużynie, a na niwie międzynarodowej pojechał z Amerykanami na Młodzieżowe Mistrzostwa Świata. Podczas krótkiej wymiany zdań na Twitterze stwierdził, że póki dostaje szansę gry w USA, nie myśli o zmianie barw.

Na koniec zostaje Sebastian Tyrała, który w barwach Greuther Furth zagrał w pierwszej kolejce z Bayernem, po czym zerwał więzadła krzyżowe i już więcej na boisku się nie pojawił. Kolejny talent niszczony przez kontuzje. To już trzeci tego typu poważny uraz byłego reprezentanta Polski.

W kolejnej części niemieckich emigrantów zajrzymy do 3. Ligi, gdzie występowało jeszcze więcej „naszych”.

1 komentarz »

  1. You really make it seem really easy along
    with your presentation however I in finding this matter to be really something which I
    feel I might never understand. It seems too complex and very vast for me.

    I’m looking ahead in your subsequent put up, I’ll attempt to
    get the hang of it!

    Komentarz - autor: trip — 4 Luty 2014 @ 06:22 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: