Underdog Football PL

5 Grudzień 2010

Goalmachine

Filed under: Azja — Artur Karpiński @ 21:19

Jagiellonia zakończyła rundę jesienną na pozycji lidera Ekstraklasy, a Tomasz Frankowski – jak dobre wino – z wiekiem tylko zyskuje na wartości. Znakomita forma strzelecka „Łowcy Bramek” pozwala sądzić, iż włączy się on na poważnie do walki o tytuł Króla Strzelców nadwiślańskiej ligi. Mało osób jednak wie, iż zawodnika o podobnej charakterystyce mają też Uzbecy – wielkiego, legendarnego Jafara Irismetova*.


Na zdjęciu: Tomasz Frankowski – legenda polskiej Ekstraklasy

Kiedy Uzbekistan uzyskał niepodległość od ZSRR i powstała miejscowa liga, poza zawsze dobrymi Paxtakorem i Neftchi Fergana, znakomicie grał bankrutujący obecnie Do’stlik Taszkent, wówczas pod nazwą Politotdel. Siłą napędową tego klubu był przede wszystkim wspominany Jafar Isirmetov. Swój pierwszy tytuł króla strzelców wywalczył w wieku 20 lat, strzelając 23 bramki. Rok później powtórzył swój wyczyn, dokładając kolejne 11. Jego talent szybko dostrzeżono w Europie i jako świeżo upieczony reprezentant kraju trafił do wielkiego Panathinaikosu. Tam jednak przegrał rywalizację o miejsce w ataku z… dwójką Polaków: Krzysztofem Warzychą i Igorem Sypniewskim. Młody Uzbek wrócił do rodzimej ligi i w 10 meczach strzelił 8 bramek dla Do’stlika. To zaowocowało kolejnym transferem – do Czernomorca Noworosyjsk, gdzie występował przez pół roku, zanim nie wrócił do Uzbekistanu. Tym razem wybór drużyny był nietrafiony, gdyż w czasie kiedy Irismetov zdobywał gole dla Dinamo Samakranda, Do’stlik wywalczył mistrzostwo kraju. Jafar wrócił do swego macierzystego klubu w kolejnym sezonie i dokonał czegoś, co po dziś dzień jest niepobitym rekordem kraju. Oto nie tylko doprowadził swój klub do kolejnego mistrzostwa, nie tylko został po raz trzeci królem strzelców, ale trafił on do siatki aż… 45 razy! Nikt nigdy nawet nie zbliżył się do tego wyniku. Dość powiedzieć, że ostatni z królów strzelców uzbeckiej ligi zanotował zaledwie 13 trafień. To prawie cztery razy mniej niż legendarny wyczyn Irismetova! To zaowocowało transferem do wielkiego Spartaka Moskwa, w którym uzbecki bombardier napotkał konkurencję w postaci tak znamienitych graczy jak legenda rosyjskiej piłki Władimir Biesczastnych, reprezentant Białorusi Roman Wasiluk, młody talent Sbornej Aleksandr Szirko czy Brazylijczyk Róbson. Mimo to, zdołał wystąpić w ośmiu spotkaniach rosyjskiej ligi, nim został zesłany na wypożyczenie do białoruskiej Sławii Mozyrz. Przez kolejne miesiące Irismetov błąkał się po Rosji i Ukrainie, aż w końcu, po epizodzie w Paxtakorze, zakotwiczył w Kazachstanie. Tam odzyskał wielką formę i stał się największą gwiazdą krajowej ligi. Dwukrotnie sięgał po tytuł króla strzelców oraz zdobywał mistrzostwo kraju. Mimo 33 lat na karku, ściągnął go chiński Liaoning, jednak już po roku powrócił – niczym nasz Frankowski – do rodzimej ligi. Dołączył do kadry jednej z najgorszych drużyn Oliy Ligasi – Dinamo Samarkandy. Sam strzelił większość goli, jakie udało zdobyć się temu klubowi w minionym sezonie i, mimo ledwie uratowanego ligowego bytu (tylko i wyłącznie za sprawą Irismetova), uplasował się w ścisłej czołówce strzelców rodzimych rozgrywek.


Na zdjęciu: Jafar Irismetov – maszyna do strzelania bramek

Dziś Jafar Irismetov ma 34 lata i 36 występów oraz 15 bramek w reprezentacji Uzbekistanu. W roku 2001 zanotował 12 gier w kadrze, w których dziesięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców. Jego partner z ataku – znany wszystkim w Europie Maxim Shatskix – zdołał wówczas strzelić zaledwie jednego gola. Niestety, Irismetov nie miał tyle szczęścia co jego kolega z drużyny narodowej i nie zdołał przebić się do pierwszego składu ani w Panathinaikosie, ani w Spartaku, jednak pozostawił po sobie ślad, który raczej nigdy nie zostanie zatarty. Jego strzeleckie osiągnięcia są niebywałe i plasują go na trzecim miejscu w historii uzbeckiej piłki. Z tą różnicą, że grał on o wiele mniej lat w rodzimej lidze, niż wyprzedzający go równieśnik Zafar Xolmurodov oraz o kilka lat starszy Ravshan Bozorov. Szkoda, że tacy gracze jak Jafar Irismetov są zupełnie nieznani nad Wisłą i żadne media nawet nie wspomną o ich heroicznych wyczynach..

Na sam koniec film z bramkami bohatera tej notki:

Jafar Irismetov goal compilation

* – nie stosuję transkrypcji rosyjskiej (Żafar Irismietow), gdyż Uzbekistan ma swój alfabet łaciński i nie ma sensu rusyfikować języka.

1 komentarz »

  1. Amir Mojiri London

    Goalmachine | Underdog Football PL

    Trackback - autor: Amir Mojiri London — 13 Grudzień 2014 @ 05:28 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: