Underdog Football PL

6 Styczeń 2010

Czarne płomienie

Filed under: Afryka — Artur Karpiński @ 13:48

Święta za nami, więc czas wrócić do publikowania nowych notek. Wytrwałym, którzy ten miesiąc przeczekali – dziękuję. Lada dzień w słonecznej Angoli rozpocznie się kolejna edycja Pucharu Narodów Afryki. Nowe stadiony, drogi, hotele. Skąd to znamy, prawda? Już niedługo okaże się, kto lepiej przygotuje się do kontynentalnych turniejów – Angola czy Polska. Po raz pierwszy od 26 lat na turnieju tak wysokiej rangi zagra reprezentacja Malawi, nosząca przydomek „Płomienie”.


Na zdjęciu: Flaga Malawi

Malawi nigdy nie grało na Mistrzostwach Świata, a w Pucharze Narodów Afryki jak dotychczas wystąpiło zaledwie raz – w 1984 roku. Drużyna ta trafiła wówczas do arcytrudnej grupy, z Nigerią, Ghaną i Algierią i odpadła zdobywając zaledwie jeden punkt, remisując z późniejszymi wicemistrzami – Nigeryjczykami. Poza tym obecność Malawi na arenie międzynarodowej ograniczała się do lokalnych turniejów pokroju CECAFA Cup czy COSAFA Cup. W eliminacjach do PNA 2010 jednak drużyna ze wschodu Afryki niespodziewanie spisywała się całkiem nieźle. W drugiej rundzie Malawi grając w Blantyre pokonało wszystkich rywali, a obok tradycyjnego outsidera z Dżibuti były to Demokratyczna Republika Konga i Egipt. Zwłaszcza pokonanie „Faraonów” nosiło znamiona sensacji. Na wyjazdach było – jak to w Afryce bywa – gorzej, jednak zwycięstwo w Dżibuti przy porażce DRK u siebie z Egiptem dało Malawi upragniony awans do kolejnej fazy eliminacji. „Płomienie” trafiły do grupy z Gwineą, Burkina Faso i Wybrzeżem Kości Słoniowej, a jej zwycięzca awansować miał na południowoafrykański mundial. Na dzień dobry Malawi przegrało w Abidżanie 0:5, jednak to nie wynik tego meczu obiegł cały świat, a tragedia, jaka rozegrała się na trybunach, kiedy to 19 osób zostało zadeptanych na śmierć a ponad sto odniosło obrażenia. W czerwcu Malawi podejmowało u siebie Burkina Faso i wydawało się, że jest w stanie ten mecz wygrać, jednak po bramce Beli Moumouni Dagano to goście wyjechali z Blantyre z trzema punktami. Gospodarzom nie pomógł nawet doping dwudziestopięciotysięcznej publiczności. Wówczas było już wiadomo, że o awansie na Mundial podopieczni Kinnaha Phiriego mogli zapomnieć. W tej ostatniej fazie eliminacji Malawi wygrało tylko jeden mecz – z Gwineą u siebie – oraz zremisował z WKS. Ten jeden punkt ze „Słoniami” zapewnił im awans do Pucharu Narodów Afryki, gdyż z czterema punktami wyprzedzili ostatnią Gwineę. Na angolijskim turnieju Malawi zagra w grupie A – z gospodarzami – Angolą, Mali oraz finalistami Mistrzostw Świata w RPA – Algierią. Faworytami na pewno podopieczni Phiriego nie są, jednak o niespodzianki mogą się postarać. A kto walczył tak dzielnie w eliminacjach? Czas przedstawić „Płomienie”:

Na filmie: Chiukepo Msowoya upokarza Egipt

W bramce gra Swadic Sanudi, grający na co dzień w drugiej lidze RPA, w barwach Dynamos Solokwane. Golkiper ten ma niepodważalną pozycję w kadrze od prawie dekady. Debiutował w eliminacjach do Mistrzostw Świata natomiast w wieku zaledwie 17 lat meczem z Kenią. Obrona opiera się również na zawodnikach grających w RPA. Jednym z nich jest kolega klubow Sanudiego – Allan Kamanga, który swego czasu o rok minął się w zimbabweńskim Monotapa United z Takesure Chinyamą z Legii Warszawa. Obok Kamangi występuje inny drugoligowiec – Moses Chavula z Nafthi Lions, zaś największą gwiazdą i ostoją defensywy Malawi jest od wielu, wielu lat Peter Mponda z Black Leopards. Z tym klubem przez kilka lat Mponda grał w pierwszej lidze RPA, jednak dwa lata temu z niej spadł. Co ciekawe, ten 29-letni defensor grał także w lidze… kanadyjskiej. Niewątpliwym atutem dla drużyny Malawi może być fakt, iż James Sangala – czwarty do brydża – wywalczył ostatnio czwarte miejsce z Primeiro de Agosto z Angoli. Tak więc de facto zagra u siebie, a biorąc pod uwagę home factor jaki panuje na Czarnym Lądzie, może mieć to znaczenie kluczowe. Bardzo często w defensywie grywa też 32-letni Elvis Kafoteka, reprezentujący barwy rodzimego ESCOM United. Katofeka grywa też po prawej stronie pomocy.


Na zdjęciu: Kapitan Malawi Peter Mponda (L) w pojedynku z Didierem Drogbą (P)

W drugiej linii nie może zabraknąć wielkiej gwiazdy reprezentacji – Josepha Kamwendo. Ten gracz wielkiego Orlando Pirates z Johannesburga debiutował w kadrze jako nastolatek, a nie mając jeszcze skończonych dwudziestu lat wybrany został najlepszym piłkarzy ligi zimbabweńskiej – jako pierwszy obcokrajowiec w historii! Kamwendo to filigranowy, grający bez kompleksów zawodnik, który na pewno nie przestraszy się rywali z Angoli, Mali czy Algierii. Co ciekawe, gracz ten zaliczył już epizod w europejskiej piłce, broniąc barw duńskiego Nordsjælland. Na pewno na angolijskich boiskach zabraknie natomiast Fishera Kondowe, gdyż gracz Bloemfontein Celtic został wykluczony z kadry za picie alkoholu. Jak widać – nie tylko polscy piłkarze mają z tym problemy. Phiri nie powołał nikogo w zamian za niesubordynowanego gracza i do Angoli poleci tylko 22 zawodników. Obok Kamwendo zagra zapewne trzydziestoletni Hellings Mwakasungula, który po nieudanym epizodzie w południowoafrykańskim Santosie powrócił do mistrza Malawi – Silver Strikers. Innym zawodnikiem z rodzimej ligi, który występuje prawie w każdym meczu jest Davie Banda, broniący na co dzień barw czwartych obecnie w tabeli Czerwonych Lwów z Zomby. Drugą linię uzupełnią dwaj kolejni gracze z ligi RPA – Robert Ng’ambi z Czarnych Lampartów i Jacob Ngwira z Carara Kicks. Nie otrzymał powołania Tawonga Chimodzi, podstawowy gracz Santosu Kapsztad, jednak on od roku znajduje się poza kadrą narodową. W Angoli nie zagra też największa nadzieja malawijskiej piłki – 17-letni Andy Simukonda z Moyale Barracks Mzuzi.


Na zdjęciu: Fisher Kondowe przez własną głupotę nie zagra w historycznych finałach PNA

W ataku lub pomocy grać może Peter Wadabwa z Thanda Royal Zulu, klubowy kolega legendarnego napastnika reprezentacji Zimbabwe – Petera Ndlovu. Od Wadabwy więcej bramek w ubiegłym roku zdobył jedynie najlepszy strzelec Malawi w eliminacjach – Chiukepo Msowoya. Ten 21-letni napastnik zdobył trzy bramki w drugiej i trzy w trzeciej fazie kwalifikacji, co dało mu wspominany status najlepszego strzelca krajowej reprezentacji. Co ciekawe, Msowoya nigdy nie grał w Europie. Znając życie, niedługo tam trafi, niezauważony rzecz jasna przez Polską Myśl Szkoleniową. Obecnie strzela w Armii Patriotycznej w Rwandzie. Bramki. Obok Msowoyi może grać dwóch dobrze znanych w Europie zawodników – Russell Mwafulirwa ze szwedzkiego IFK Norrköping, niegdyś gwiazda ligi RPA, oraz szalenie popularny w Rosji Esau Kanyenda z KamAZ-u Nabiereżnyje Czełny. Popularność Malawijczyka w Rosji jest tak duża, iż był on jedną z twarzy promujących kandydaturę Soczi do organizacji Igrzysk Olimpijskich w 2014 roku. Jako dżokerzy często na boisku pojawiają się Atusaye Nyondo z Carara Kicks i Victor Nyirenda z rodzimego ESCOM-u. Być może na angolijskich stadionach pokaże się też nieco przygasła gwiazda Jimmy’ego Zakazaki, który niestety miniony sezon zakończył spadkiem z południowoafrykańskiej ekstraklasy wraz z Bay United. Nie zobaczymy zaś na pewno Noela Mkandawire – strzelca dwóch bramek z eliminacji – który nie otrzymał powołania.


Na zdjęciu: Esau Kanyenda (w środku) walczący z graczami Demokratycznej Republiki Konga

Jak widać, skład Malawi oparty jest na graczach występujących w lidze RPA – głównie na zapleczu ekstraklasy. Stary kontynent reprezentować będą jedynie Mwafulirwa i Kanyenda. W przedturniejowych wywiadach trener Phiri mówi, że stawia na zgranie tych piłkarzy, na pewien – cytując Łukasza Kruczka – automatyzm. Czy więc malawijska machina, niczym niemiecki wunderteam, pokona bardziej utytułowanych rywali? Oglądajmy z zapartym tchem zbliżający się Puchar Narodów Afryki, gdyż będzie to wielkie święto futbolu!

3 komentarzy »

  1. pozdro. Wielki szacun dla tego co robisz ale się ucieszyłem gdy przeczytałem o Malawi. I mam pytanie czy będą jakieś relacje z PNA??? lub coś innego: statystyki, czarne konie turnieju, coś troche o stadionach, piłkarzach, itp. ogólnie związane z tegorocznym PNA. Byłbym niezmiernie wdzięczny gdyby to się udało z góry wiem że to będzie ciekawie opisane.

    Komentarz - autor: ernest — 8 Styczeń 2010 @ 21:09 | Odpowiedz

  2. […] No właśnie – gospodarze. Czarne antylopy (Palancas Negras) trafiły do grupy ze wspomnianymi Mali i Algierią oraz outsiderem Malawi. W ostatnim czasie bardzo fajne teksty na temat reprezentacji tego ostatniego państwa popełnili na swoich blogach panowie Czado (“Czarna Mamba”) oraz Karpiński (“Czarne płomienie”). […]

    Pingback - autor: My Football Way | Trzy osoby, trzy powody — 9 Styczeń 2010 @ 02:39 | Odpowiedz

  3. Its like yoou learn my thoughts! You appear tto understand a lot about this,
    such as you wrote the ebook inn it or something.
    I believe thqt you could do with a few p.c.
    to pressure the message holme a little bit, however instead
    of that, this is excellent blog. A fantastic read. I’ll definitely be
    back.

    Komentarz - autor: Adrienne — 26 Wrzesień 2013 @ 19:39 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: