Underdog Football PL

14 Listopad 2009

Jaki ojciec, taki syn

Filed under: Europa,Polska — Artur Karpiński @ 14:30

W 1996 roku osiemnastoletni napastnik PSV Eindhoven, Eiður Guðjohnsen, zadebiutował w dorosłej kadrze Islandii, zmieniając… swojego ojca – Arnóra. Rzecz raczej bezprecedensowa w europejskiej piłce, zwłaszcza na poziomie reprezentacyjnym. Co ciekawe, tata obecnego napastnika Monaco jeszcze przez pięć następnych lat kopał futbolówkę i zakończył karierę po czterdziestce w rodzimej lidze. Gdy spojrzymy na metryki obu piłkarzy, zauważymy, iż Guðjohnsen junior na świat przyszedł, gdy jego ojciec miał zaledwie 17 lat. Jednak i u nas w Polsce zdarzają się piłkarskie rodziny, biegające (a w tym przypadku raczej – stojące) na boisku.


Na zdjęciu: Eiður Guðjohnsen

Mowa o pewnych dwóch uznanych na Śląsku bramkarzach, którzy w szczytowych punktach kariery wymieniani byli w kontekście obsady reprezentacyjnej bramki, jednak nigdy nie zdołali zadebiutować w bluzie z orłem na piersi. Ich nazwisko to Bęben. Ojciec – Marek – był ostoją Zagłębia Sosnowiec przez calutkie lata 80-te, zarówno w czasach pierwszo- jak i drugoligowych. Po powrocie sosnowieckiego klubu do elity, rozegrał tam jeszcze jeden sezon i przeniósł się do Górnika Zabrze, którego bramki bronił przez pół dekady. To właśnie w owym czasie pojawiły się sygnały, iż golkiper ten mógłby być alternatywą dla Józefa Wandzika, Andrzeja Woźniaka, Aleksandra Kłaka czy Jarosława Bako. Ostatecznie jednak nie przedarł się do pierwszej reprezentacji i pozostał jedynie legendą na Śląsku i w Zagłębiu. W wieku 36 lat odszedł z Górnika do Polonii Bytom, w której występy przeplatał epizodycznymi powrotami do sosnowieckiego Zagłębia. Wtedy też jego syn – Marcin – stawiał pierwsze kroki w tym klubie, a sam Marek robią miejsce synowi odszedł do Odry Wodzisław. W wieku 40 lat Bęben senior ponownie grał w ekstraklasie, by wkrótce zakończyć przygodę z futbolem. Junior zaś wrócił do CKS Czeladź, którego był wychowankiem i jeszcze kilka lat czekał na szansę, jaka się przed nim otworzyła.


Na zdjęciu: Marcin Bęben – czy odbuduje formę w Sarmacji Będzin?

Na początku XXI wieku Odra potrzebowała bramkarza i jak z nieba spadł im drugi Bęben. Marcin bronił bramki wodzisławskiego klubu przez pięć lat, a jego ojciec parał się trenerką. Niezłe występy w śląskim klubie oraz genetyczne uwarunkowania sprawiły, iż i młodszy z Bębnów znalazł się w orbicie zainteresowań selekcjonerów kadry. To jednak były już czasy Matyska i Dudka, więc znów dla golkipera Odry zabrakło miejsca. Wkrótce też skończyła się dobra forma, a zaczęła się tułaczka po niższych ligach. Wkrótce Marcin Bęben wylądował w Gosławiu Jedłownik, czyli de facto młodzieżowej drużynie Odry, gdzie próbował dojść do formy. Pół roku później występował u boku ponad 40-letniego legendarnego zawodnika Ruchu Chorzów – Macieja Mizi – w Unii Ząbkowice Śląskie. Za chlebem wkrótce udał się do Niemiec, gdzie grywał w Verbandslidze (wówczas V, dziś VI poziom).


Na zdjęciu: 51-letni Marek Bęben wciąż w formie

W tym momencie stało się coś niezwykle ciekawego. Oto gdy młodszy z Bębnów nie mógł znaleźć sobie klubu po powrocie z Saksów, jego 50-letni(!) ojciec wznowił karierę w Niwach Brudzowice. Nie wiem, na ile był to impuls, by i junior wziął się w garść i znalazł pracę, ale wkrótce tak się stało. Wciąż przecież młody jak na bramkarza – 29-letni Marcin Bęben został golkiperem Sarmacji Będzin, występującej w IV lidze śląskiej. A co z seniorem? Ani myśli kończyć z futbolem! Przeniósł się do Moravii Morawica, która gra w okręgówce… świętokrzyskiej. Obie drużyny panów B. mogą teoretycznie włączyć się do walki o awans do wyższej ligi. O ile Marek Bęben gra tam tylko i wyłącznie dla przyjemności, to jego syn jeszcze może teoretycznie przez najbliższe 20 lat stać w bramce ligowych drużyn. Czy odbuduje formę i wróci do ekstraklasy? Czas pokaże…

1 komentarz »

  1. „Macieja Mizi – w Unii Ząbkowice Śląskie”
    Unia jest z Ząbkowic – dzielnicy Dąbrowy Górniczej. Ząbkowice Śląskie to zupełnie inna miejscowość – miasto powiatowe na Dolnym Śląsku, w którym nie ma klubu „Unia”. Pozdrawiam

    Komentarz - autor: jakas1 — 4 Grudzień 2009 @ 13:07 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: