Underdog Football PL

28 Październik 2009

Przekręty na Kajmanach

Filed under: Ameryka Północna — Artur Karpiński @ 14:05

Kajmany to terytorium zamorskie należące do Wielkiej Brytanii, słynące głównie z przysłowiowych kont szemranych biznesmenów, polityków i mafiozów. Jednak – jak się okazuje – na tych wyspach przekręty mają także wymiar czysto piłkarski.


Na zdjęciu: Kajmany

Polityka przyjmowania nowych członków przez FIFA mogłaby służyć za słownikową definicję hipokryzji, gdyż jak wytłumaczyć fakt, iż ta światowa organizacja akceptuje Wyspy Owcze, a odrzuca mającą identyczny status Grenlandię? Albo dlaczego przyjmuje Nową Kaledonię, a nie pozwala dołączyć do piłkarskiej rodziny Zanzibarowi? Ten brak konsekwencji FIFA odczuła jednak na własnej skórze, akceptując aplikację Kajmanów w 1992 roku.


Na zdjęciu: Roma FC – pierwszoligowiec z ligi Kajmanów

Na czym więc polegał ten przekręt? Otóż w eliminacjach do Mistrzostw Świata we Francji brazylijski trener reprezentacji Kajmanów – Marcos Tinoco – powołał kadrę złożoną nie z ludzi pochodzących z owych wysp, ale jedynie tam… przebywających na kontraktach. Było to możliwe dzięki temu, że nie istnieje coś takiego jak obywatelstwo Kajmanów, jako że nie ma de facto takiego kraju. Mieszkańcy tego terytorium mają brytyjskie paszporty, brytyjskie pieniądze i brytyjską królową. Skoro ten mini przekręt przeszedł (choć Kajmany i tak uległy w pierwszej rundzie Kubie 0-1 i 0-5), za cztery lata postanowiono zrobić coś na większą skalę. Kajmański Związek Piłki Nożnej wykorzystał lukę prawną, polegającą na tym, iż reprezentant Kajmanów to de iure obywatel brytyjski. Stąd wynikła decyzja o zatrudnieniu agenta Barry’ego McIntosha, który miał za zadanie… namawiać piłkarzy grających w lidze angielskiej, którzy jeszcze nie występowali w żadnej drużynie narodowej, do przywdziania barw Kajmanów. Mowa o zawodnikach, którzy nie mają absolutnie nic wspólnego z tymi wyspami, poza faktem, iż jest to terytorium brytyjskie. Potencjalnymi gwiazdami swej nowej reprezentacji mieli być m.in. David May z Manchesteru United, kapitan Tranmere – Wayne Allison, Martin O’Connor z Birmingham City czy Barry Hayles z Fulham. Ten ostatni w końcu zresztą zamienił Kajmany na Jamajkę, w której barwach występował 5 lat. Co do obrońcy Manchesteru zaś – jako jeden z dwóch piłkarzy poproszonych o występy na Kajmanach odmówił. Ostateczny efekt brytyjskiego draftu? 22 zawodników. Z nich wyselekcjonowano najlepszą ósemkę i zabrano na eliminacyjny mecz z… Kubą. Wówczas zainterweniowała jednak FIFA i piłkarze z importu nie dostali pozwolenia na grę w swej nowej reprezentacji. Kajmany przegrały 0:4 w Hawanie i nawet domowy bezbramkowy remis nie pomógł im w wywalczeniu awansu.


Na zdjęciu: Lee Ramoon odbiera Order Zasługi z rąk George’a Weah

Takie praktyki oczywiście wypaczają sens istnienia małych reprezentacji, które nie są prawnie niezależnymi bytami państwowymi. Jednak nie oznacza to, że należy zamykać się na nowych członków, jednocześnie przelewając miliony franków szwajcarskich co roku na konta szefów już przyjętych bękartów. Tak Grenlandia, jak i Zanzibar powinny jak najszybciej być dopuszczone do rozgrywek międzynarodowych. Na szczęście monopol FIFA ma się ku końcowi i dzięki niezależnym organizacjom, takim jak IFU, możliwe będzie współzawodnictwo odrzuconych nacji. Co do samych Kajmanów – to na pewno z ogromnym smutkiem patrzył na to prawdziwy bohater tamtejszej reprezentacji – Lee Ramoon – który w sezonie 1994/95 nawet zaliczył epizod w angielskim Altrincham, a niedawno uhonorowany został przez FIFA Orderem Zasługi. Ramoon to symbol futbolu na Kajmanach – prawdziwego futbolu.

1 komentarz »

  1. „Polityka przyjmowania nowych członków przez FIFA mogłaby służyć za słownikową definicję hipokryzji, gdyż jak wytłumaczyć fakt, iż ta światowa organizacja akceptuje Wyspy Owcze, a odrzuca mającą identyczny status Grenlandię? Albo dlaczego przyjmuje Nową Kaledonię, a nie pozwala dołączyć do piłkarskiej rodziny Zanzibarowi?”
    Grenlandia ma nieco inny, nie identyczny status, jak Wyspy Owcze, ale to nieważne, bo powodem odrzucenia jest kwestia boisk, a nie statusu.
    Natomiast różnica między Nową Kaledonią a Zanzibarem jest znacząca. Kaledonia tworzy wspólnotę sui generis – jest specjalnym terytorium francuski, z przewidzianym referendum niepodległościowym (to ma znaczenia dla FIFA), a Zanzibar to zwykłe terytorium półautonomiczne – coś jak Wyspy Alandzkie (a nawet mniej w sensie prawnym).

    Komentarz - autor: jakas1 — 13 Listopad 2009 @ 12:09 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: