Underdog Football PL

23 Wrzesień 2009

Tryumf wysoko latających „jaskółek” i horror w Katarze

Filed under: Azja — Artur Karpiński @ 20:56

Kiedy rok temu portal Uz Daily podał informację, jakoby słynny Samuel Eto’o miał przejść do ligi uzbeckiej, światową opinię publiczną ogarnął śmiech i niedowierzanie. Jak się wkrótce okazało – plotka ta była znakomitym chwytem marketingowym i cały świat usłyszał o klubie Kuruwczi Taszkent. Wkrótce, już pod nazwą Bunyodkor, drużyna ze stolicy Uzbekistanu pozyskała niegdysiejszego asa Barcelony – Rivaldo. Przybyły z AEK-u Ateny weteran do dziś jest zresztą największą gwiazdą ekipy znad rzeki Czirczik i jednocześnie najlepszym strzelcem Olij Ligi. Po zatrudnieniu w charakterze trenera słynnego Luiza Felipe Scolariego, „jaskółki” wygrały wszystkie dotychczasowe mecze w rodzimej lidze, jednak za główny cel mają finalny tryumf w rozgrywkach kontynentalnych najwyższej kategorii.

Dziś właśnie rozegrano pierwsze trzy mecze ćwierćfinałów azjatyckiej Ligi Mistrzów, a w jednym z nich Bunyodkor zmierzył się z koreańskim Pohang Steelers. Osłabieni brakiem Brazylijczyka Edsona Ramosa oraz Chilijczyka José Luisa Villanuevy mimo wszystko występowali według bukmacherów w roli faworytów. Mecz zaczął się jednak niezbyt pomyślnie dla podopiecznych Felipão, gdy po dośrodkowaniu Kim Jung-Kyuma z lewej strony znakomicie piłkę przyjał Noh Byung-Joon i obracając się z Sachobem Dżurajewem na plecach znalazł się sam naprzeciwko Ignatija Niestierowa. Strzelenie bramki było już tylko formalnością. Bunyodkor jakby przespał pierwszy kwadrans, jednak przez kolejne minuty to Uzbecy dominowali na boisku. Doskonałe okazje do strzelenia gola zmarnowali Chajrułła Karimow oraz Anwar Solijew, których strzały głową z najbliższej odległości nie znalazły drogi do siatki. W końcu jednak napór „jaskółek” przyniósł oczekiwany rezultat, gdy po rzucie rożnym wykonywanym przez Rivaldo przepięknym wolejem z około 30 metrów koreańskiego bramkarza pokonał zazwyczaj rezerwowy pomocnik Wiktor Karpienko. Taki wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie obie drużyny próbowały zaskoczyć rywali, jednak żadnej ze stron nie udało się zmienić rezultatu. Dopiero druga żółta – a w efekcie czerwona – kartka świeżo upieczonego reprezentanta Korei Kim Hyung-Ila spowodowała, że gospodarze atakowali odważniej, a goście zmuszeni byli do obrony remisu. Wtedy przydało się doświadczenie Rivaldo, który znakomitym podaniem wypuścił lewoskrzydłowego Dżasura Chasanowa, a ten w pełnym biegu posłał piłkę na granicę pola karnego, gdzie czaił się najlepszy piłkarz Azji w roku 2008 – Serwer Dżeparow, którego bramka dała prowadzenie „jaskółkom”. W perspektywie rewanżu w Korei jednobramkowe prowadzenie było jednak zbyt małą zaliczką. Wkrótce znów w roli głównej cichy bohater tego meczu – Chasanow – który ponownie fantastycznym, precyzyjnym krosowym zagraniem odnalazł głowę Dżeparowa, a ten po raz drugi trafił do siatki. Goście w końcówce co prawda zdobyli jeszcze jedną bramkę, jednak sędzia dopatrzył się spalonego i nie uznał tego trafienia. Bunyodkor ostatecznie pokonał Pohang 3:1 i teraz ekipę Scolariego czeka obrona tej dwubramkowej przewagi na Steelyard Stadium w Korei.

Bramki z meczu Bunyodkor – Pohang poniżej:

Na innej ćwierćfinałowej arenie drużyna Nagoya Grampus Eight pokonała Kawasaki Frontale 2:1, mimo tego że po bramce Josha Kennedy’ego przegrywała 0:1. Bramki poniżej:

Bardziej dramatycznie było jednak w Katarze, gdzie podopieczni Gérarda Gili’ego – Umm Salal – podejmowali koreański FC Seul. Po pierwszej połowie to goście prowadzili 2:0, po dwóch bramkach reprezentanta Korei Jung Jo-Gooka, jednak o końcowym wyniku zadecydowali… Brazylijczycy. Najpierw pierwszy z nich – Magno Alves, który dawno, dawno temu wystąpił nawet w reprezentacji Canarinhos w Pucharze Konfederacji, zdobył kontaktową bramkę, a na szesnaście minut przed upływem regulaminowego czasu gry występujący z kolei w barwach reprezentacji Kataru Fábio César Montezine wyrównał wynik meczu. To jednak nie był koniec. Tuż po wznowieniu gry przez Koreańczyków, przed szansą zdobycia bramki znów stanął Magno Alves i ponownie nie chybił. Katarczycy odrobili straty z nawiązką i ostatecznie pokonali FC Seul 3:2. Obie koreańskie drużyny nie miały więc dziś szczęścia do swych rywali i czeka je ciężka przeprawa w domowych spotkaniach za tydzień.

Bramki z tego spotkania poniżej:

Ostatnim, czwartym, meczem ćwierćfinałów AFC Champions League będzie spotkanie Pachtakora Taszkent z Al-Ittihad Jeddah, które odbędzie się jutro. Relacja z pojedynku snajperów Aleksandr Giejnrych kontra Amine Chermiti oczywiście wieczorem na Underdogu. Czy „lwy” podążą traktem wyznaczonym przez „jaskółki”? Okaże się jutro kilkanaście minut po 17 naszego czasu w Taszkencie.

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: